piątek, 5 października 2012

004. Recenzje szamponów stosowanych od sierpnia do teraz

Hejka!
Dzisiejszą notkę poświęcę szamponom, które stosowałam od sierpnia do teraz - właśnie kończę obie butelki. A jutro zabieram się do kupna nowych :)

1./ Pantene Pro-V Intensywna Regeneracja 2 w 1

Skład: 

  • Niestety zawiera w swoim składzie SLS-y są to substancje źle wpływające na skórę naszych głów. Jednak spójrzmy na to z innego światła - czy w drogeriach znajdziemy dobry, pielęgnujący szampon bez tych substancji - nie. Dla mnie szampony dla dzieci stosowane na co dzień po prostu odpadają, nigdy nie zabezpieczą włosów przed zniszczeniami jak te. 
  • W składzie szamponu są silikony które zmyjemy odżywką np. Dimethicone, ale też takie, które "ulotnią się z naszych włosów po pewnym czasie np. Cocamidopropyl Betaine, oraz dużo takich, które zmyjemy wodą np. Panthenyl Ethyl Ether. Moim zdaniem nie potrzebnie boimy się tych wszystkich silikonów, one mają za zadanie naszym włosom pomóc, a nie je uszkodzić. Trzeba tylko umiejętnie się nimi posługiwać :)
  • Szampon nie zawiera alkholu, zawiera glicerynę, wodę, różne substancje zaczynające się od Sodium...
  • Moim zdaniem skład jest ok, wiele włosomaniaczek potępiłoby mnie za to stwierdzenie jednak ja uważam, że to szampon o bogatym składzie dobrym dla naszego włosa.
Wydajność, Konsystencja, Zapach:
  • Szampon jest bardzo wydajny, butelka 250 ml starczyła mi na całe dwa miesiące przy moim myciu średnio co dwa, trzy dni.
  • Nie potrzebowałam dużej ilości szamponu, żeby dobrze się spienił i umył głowę. Nie musiałam mycia powtarzać po raz drugi.
  • Pachnie ładnie, ale nie umiem scharakteryzować zapachu... pachnie kosmetykami!
Opinia od producenta:
  • Linia Intensywna Regeneracja: nawilżenie i ochrona włosów suchych i zniszczonych. Zaawansowana formuła Pantene Pro-V: bogata w substancje regenerujące kolekcja z cząsteczkami mikro-odżywczymi pomaga głęboko nawilżyć włosy, nadając im zdrowy wygląd i naturalny blask. Chroni włosy przed uszkodzeniami spowodowanymi stylizacją. 
Moja opinia:
  • Moim zdaniem szampon spełnił wszystkie oczekiwania. Nawilżył i ochronił moje zniszczone włosy i je zregenerował. Nie plątał włosów, sprawiał, że były miękkie i gładkie w dotyku. Po dodatkowym użyciu odżywki z ziaji włosy wyglądały zdrowo i błyszcząco. Jednak w najbliższym czasie nie kupię drugiej butelki, bo uważam, że włosów nie wolno przyzwyczajać do szamponów, więc konieczna jest zmiana :)
Cena: 9 zł/250 ml
Ocena: 5+/6

2./ Trzy zioła 2 w 1
Skład:
  • Zawiera tak zwane "słabsze" SLS-y. Jak już pisałam wyżej trudno teraz znaleźć szampon bez tego w składzie, a ten skusił mnie by go kupić do stosowania przy olejowaniu. Jest nieco delikatniejszy od Pantene 2 w 1.
  • Zawiera ekstrakty z ziół, kilka siikonów rozpoczętych na Propylene, które zmyjemy za pomocą wody. Skład jest znacznie lżejszy niż poprzedniego szamponu, dlatego zdecydowałam się go kupić, by zmywał delikatnie olej, ale nie oplatał włosów silikonami. 
Wydajność, Konsystencja, Zapach
  • Cała buteleczka wystarczyła mi jedynie na 8 myć, co jest minusem w porównaniu do Pantene, który starczył mi na 2 miesiące.
  • Jest strasznie rzadka, więc dlatego szampon słabo się pieni. Po pierwszym myciu wydawało mi się, że włosy są jeszcze brudne.
  • Zapach jest piękny, pachnie latem, kwiatami i jest po prostu cudowny jak dla mnie. Taki zapach kojarzy mi się z czystością.
Opinia producenta:
  • Specjalne składniki aktywne ułatwiają rozczesywanie, przez co zniszczone włosy nie ulegają kolejnych zniszczeniom mechanicznych podczas czesania. Włosy stają się miękkie, zadbane, pozostają w dobrej kondycji. nagietek, rumianek i liść brzozy – zioła znane w kosmetyce od lat ze swych zbawiennych dla urody własnościach, działają łagodząco i kojąco. precyzyjnie dobrane składniki aktywne ułatwiają rozczesywanie, włosy stają się śliskie, miękkie, cudowne w dotyku
Moja opinia:
  • Największym minusem jest jego wydajność. Na moje zapotrzebowanie nie nadaje się do regularnego używania, dla mnie jest tylko do olei, przy których i tak nie spisał się celująco. Lekko plącze włosy i po użyciu miałam mały problem z rozczesaniem. Plusem jest za to cena i zapach. Najlepszą cechą tego szamponu jest skład. 
Cena: 4 zł/250 ml
Ocena: 4=/6


Mam nadzieję, że moje recenzje przydadzą się wam i jeżeli stosowałyście któryś z tych szamponów to opowiedzcie co wy o nich sądzicie :). Jutro przymierzam się do kupna szamponu do stosowania regularnego i do zmywania olejku. Może się przełamię nad tym dziecięcym. Pozdrawiam!





sobota, 29 września 2012

003. Moja aktualna pielęgnacja włosów

Siemka!
Nie było mnie tutaj trochę, bo nie mam czasu - nauka i te sprawy oraz dlatego, że zmartwiło mnie to że prawie nikt nie jest zainteresowany moim blogiem, a wiadomo bez zainteresowania trudno coś rozkręcić. Mam jednak nadzieję, że teraz będzie lepiej :).

Ostatnio zauważyłam, że przetłuszczają mi się włosy, już 2 dnia od mycia włosy były tłuste i nieświeże. Pomyślałam, że to pewnie przez te wszystkie maski, odżywki i oleje. W internecie kiedyś czytałam o oczyszczaniu i o ziołowych płukankach do włosów. Oto jak się do tego zabrałam.

SOBOTA 22.9.12
Najpierw wzięłam się za oczyszczanie. Do małego kubeczka wlałam ilość szamponu, którego regularnie używam. Dosypałam łyżeczkę sody oczyszczonej i dokładnie wymieszałam.
   
Umyłam jak zwykle włosy i spłukałam je 2-litrową płukanką ziołowo-octowa. Do 2-litrowego wrzątku dodałam po torebce: pokrzywy, kopru włoskiego, skrzypu i mięty. Później dodałam 2 łyżki czystego octu. Rozczesałam włos jak były suche, zaplotłam warkocza i poszłam spać. Włosy były niesamowicie puszyste, był tylko mały problem - trudność w rozczesywaniu to pewnie dlatego, że nie miały odżywki, ale rozwiałam ten problem wklepując we włosy od ucha odobinkę płynnego wosku. Jestem zadowolona z efektów! Przedłużyłam ich świeżość o jeden dzień, trzeciego nie były tłuste, ale stawały się oklapłe.
 

WTOREK 25.9.12
Nie chcę wysuszyć włosów, dlatego postanowiłam, że potrzebna jest im maska. Użyłam tej z avonu - planet spa. Po umyciu włosów, nałożyłam ją, włoski spiełam w koczek i przykryłam ręcznikiem, tak trzymałam 10 minut, spłukiwałam na przemian ciepłą - zimną wodą. Włosy znów były już po 2 dniu tłuste, tak tłuste, że nie mogłam ich ułożyć - były za bardzo oklapłe, a jak kocham push-up. Zrobiłam słodkie 2 wrkoczyki :).
                                     
CZWARTEK 27.9.12
Tym razem umyłam włosy szamponem bez sody, ale przyrządziłam 2-litrową płukankę z torebki skrzypu i mięty. Nie miałam czasu by czekać żeby wyschły, więc musiałam użyć suszarki, ale suszyłam zimnym strumieniem. Tradycyjnie zaplotłam warkocza i poszłam spać, rano - szok! Włosy ślicznie się błyszczały, były takie mięciutkie. To pewnie zasługa suszarki, ale pomimo tego wiem, że nie będę codziennie suszyć włosów bo nie chcę ich niszczyć :).
  

SZAMPON Z JAJEK
Skorzystałam z przepisu blondhaircare i przyrządziłam sobie w zeszłym tyg. szampon z jajek. Dodałam jedno jajko, łyżkę żelantyne rozpuszczoną w pół szklance wrzątku i łyżeczkę maseczki z avonu. Bałam się, że żółtka nie domyją moich włosów, że obudzę się z sianem. Ku mojemu zdziwieniu włosy wyglądały bardzo zdrowo, błyszczały się i były puszyste dostarczyłam im potrzebnych protein. Jedynym minusem był zapach jajka i żelantyny, który był bardzo intensywny, ale poza tym takie coś to bardzo fajna sprawa, polecam wam dziewczyny i pamiętajcie domowe sposoby są najlepsze!
 

PLAN NA NIEDZIELĘ 30.9.12
Jutro mam zamiar nałożyć olejek rycynowy na włosy jak dotychczas, pozostawić na 1h15min i zmyć szamponem trzy zioła bez SLS. Zauważyłam, że po olejku mam jeszcze bardziej puszyste włosy niż po żadnym innym myciu, nie mam problemów z jego rozprowadzaniem, a końce są aż ostre :)
 

To wszystko na dziś a jakie wy macie rady dla mnie dotyczące włosów, zapraszam do dyskusji nt. ziół, płukanek i szamponów z jajek :)
Chciałoby się wakacje :) 
Dominika :)



niedziela, 16 września 2012

002. Włosy na miesiąc wrzesień

Hejka!
Chciałam zmienić szablon, już miałam gotowy, ale niestety nie wiem jak go się zamieszcza. Bloga na blogspocie mam pierwszy raz, dlatego proszę was o pomoc! :) Jak obiecałam dzisiaj zamieszczę zdjęcie moich włosów na stan dzisiejszy, niestety nie są one w stanie takim jak mam na co dzień, ale to przez to, że wczoraj za późno wzięłam się za olejowanie włosów i za mycie. Było już późno kiedy wyszłam z łazienki, położyłam się na łóżku i zaczęłam oglądać jakiś film. W pewnym momencie zasnęłam. Nie dość, że włosy były mokre to jeszcze niezwiązane ;(.

Tak wyglądają dziś, a tak w sierpniu. Nieco urosły, ok.2 cm nie więcej i widocznie się zagęściły. Jestem zadowolona z ich kondycji, czuję, że to co robię ma dla nich jakieś znaczenie. Postaram się, aby następna fotka przedstawiała moje włosy w tym lepszym stanie, żebyście widzieli różnice :).

Fale
Noc z piątku na sobotę spałam w dwóch warkoczykach, potem pochodziłam w nich jeszcze pół dnia w nich pochodziłam i o to co uzyskałam po ich rozpleceniu:

Niestety to nie jest jeszcze coś do czego dąże, ale pomimo wszystko jestem zadowolona z efektów. Z doświadczenia wiem, że jeśli rozczesałabym włosy szczotką to byłoby po falach, więc użyłam grzebienia i przed i po zapleceniu warkoczy użyłam odrobinę płynnego wosku z AVONU. Moim marzeniem są takie fale:

Pozdrawiam ;)
Dominika ;)

sobota, 8 września 2012

001. O Autorce i krótkiej historii jej włosów

Siemka!
Mam na imię Dominika, 15 lat i od pewnego czasu interesuję się pielęgnacją włosów, do czasu wystarczało mi czytanie blogów innych włosomaniaczek, jednak pod wpływem nudy i ja postanowiłam założyć bloga o takiej tematyce. Nie jestem znawczynią w pielęgnacji włosów, blog bardziej będzie przedstawiał moją walkę do pięknych, zdrowych włosów! :)

!!Moje początki!!
W maju tego roku poszłam do fryzjera, żeby odciął mi moje bardzo zniszczone końcówki. Przed cięciem włosy były w okropnym stanie, chyba najgorszym jaki do tej pory mnie spotkał. Na głowie miałam puch, końcówki były w strasznym stanie, włosy w ogóle nie dały się układać. Wynikiem tego było nadmierne używanie prostownicy i suszarki, których używałam od pierwszej klasy gimnazjum pomimo, że moje włosy tego nie potrzebowały. Po wizycie fryzjera nie zmieniłam przyzwyczajeń.
!!Dobra droga!!
Na początku wakacji oświeciła mnie koleżanka, dzięki której przestałam używać prostownicy i suszarki. Kupiłam wtedy szampon Dove Intensive Repair, kondycja moich włosów zmieniła się. Zaczęłam czytać blogi włosomaniaczek i zmieniłam kilka swoich nawyków, o których opowiem w następnych notkach. Poniższe zdjęcie przedstawia wygląd moich włosów ok. tydzień po porzuceniu "niszczycieli".


!!Po lekkim cieniowaniu!!
10 sierpnia udałam się do fryzjera żeby pocieniować włosy. Większość osób nie jest za tym, ale ja uważam, że LEKKIE cieniowanie poprawi kondycje włosów, dzięki temu staną się lżejsze i fajnie się je układa. Zdjęcie przedstawia moje włosy kilka dni po cieniowaniu i nocy w warkoczu :)

W następnej notce dodam zdjęcie moich włosów na stan dzisiejszy :) Pozdrawiam Serdecznie!
Dominika :)